Fundament wiary (część 1)
Dodane przez lider dnia Październik 20 2010 13:14:25

Dla osób, które całym sercem i umysłem szukają Boga, nie ma innego objawienia jak Jego Słowo spisane – Biblia, która jak wszyscy wiedzą nie ma sobie równej.
Czy znalazł ktoś równie spójną księgę, spisywaną przez najrozmaitszych ludzi, od króli po pasterzy i to na przestrzeni szesnastu wieków? Czy jakakolwiek inna księga zawiera choćby kilka, nie mówiąc już o setkach proroctw, które urzeczywistniły się z najmniejszą szczegółowością i to setki lat po ich spisaniu?

Pomijając naukowe, archeologiczne, astronomiczne i inne świeckie źródła, które z coraz większym rozmachem potwierdzają prawdomówność Biblii, można by jeszcze wiele pisać i tylko ten, kto bardzo nie chce lub ślepy mógłby stwierdzić, że to nie jest natchnie Słowo Boże. 

Nie ma doskonałego przekładu, lecz każdy jest wystarczający, abyś poznał i uwierzył w Jednego Boga Ojca i Jego Syna Jehoszua:
„A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś” (Jana 17:3).  

Każdy jest wystarczający, aby poznać wolę Boga i Jego zamierzenie względem nas, dla każdego czytającego, który ma szczere serce i oczy oraz uszy otwarte. Natomiast każdy przekład zawiera, np. źle przetłumaczone niektóre słówka, typu: piekło, kościół, krzyż, hipopotam, słoń, itp. Jakiś niefrasobliwie postawiony przecinek (których, w oryginale nie ma) to tu, to tam, a niekiedy nawet jakiś zwrot zmieniający trochę sens i cel zdania. Jednakże to wszystko nie jest przeszkodą w poznaniu Prawdy, a i z czasem wszystkie naleciałości i błędziki wypływają... 

Dobrze jest badać Pismo, szukać, dociekać, niczym szlachetni berejczycy, lecz dla wielu stało się to tylko pretekstem, aby pod tą przykrywką znaleźć sposób na obniżenie wiarygodności Słowa w oczach innych, a jeżeli komuś te ludzkie błędziki w tłumaczeniach, często niezamierzone (z wyjątkiem PNŚ, śJ) przeszkadzają w poznaniu i czynieniu woli Ojca, to czyż sami siebie nie oszukują, a przy tym próbują oszukać innych?
Chcąc zagłuszyć swoje sumienie, szukają usprawiedliwienia braku swojej wiary, poprzez znajdowanie błędów i ośmieszanie Pisma, siejąc przy tym wątpliwości w wiarygodność Słowa, „ludzie, którzy się odwracają od prawdy. (15) Dla czystych wszystko jest czyste, a dla pokalanych i niewierzących nic nie jest czyste, ale pokalane są zarówno ich umysł, jak i sumienie.” (Tytusa 1:14-15).
 

Był taki czas, szczególnie w XIX wieku, kiedy szczególnie mocno poddawano krytyce autentyczność Biblii.
Powątpiewano w wiarygodność współczesnych przekładów, twierdząc, że na przestrzeni tylu setek lat, musiało dojść do skażenia tekstu i nie możemy czytać tego samego, co czytali Jehoszua i apostołowie.

…Aż tu nagle, o dziwo, w 1947 roku, w Qumran nad morzem martwym, znajdują się rękopisy Słowa Bożego z II wiek p.Ch., a najstarsze z nich datowane są na IV i III wiek p.Ch.

…i co się okazało?

Po ich odczytaniu, okazało się, że dzieci Boże w każdym wieku, czytały ten sam nieskażony tekst Słowa.
Przypadek, czy opatrzność Boża? 

Możemy mieć zaufanie, co do autentyczności Biblii, tym bardziej, że zwojów, rękopisów Nowego Testamentu, zgodnych ze sobą w 99,5%, jest ponad 24 tysiące…
Daty powstania wielu z tych rękopisów są zbliżone do daty powstania oryginałów.
Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.” (Mateusza 24:35).

„Badajcie Pismo Pana i czytajcie: Żadnej z tych rzeczy nie brak, żadna z nich nie pozostaje bez drugiej, gdyż usta Pana to nakazały i jego Duch je zgromadził” (Izajasza 34:16). 

Dr Ravi Zacharias, profesor wizytujący na Uniwersytecie Oksfordzkim, akcentuje:
W istocie Nowy Testament jest bez wątpienia najlepiej poświadczonym pismem starożytnym pod względem liczby rękopisów, okresu oddzielającego wydarzenia i relacjonujące je dokumenty, a także różnorodności dostępnych źródeł, które mogą owe relacje potwierdzić albo podważyć. Nie dysponujemy porównywalnym materiałem potwierdzającym wierność i spójność zachowanego tekstu w przypadku jakiegokolwiek innego pisma starożytnego”. 

Nowy Testament jest najbardziej wiarygodnym dokumentem starożytnym dostępnym w historii ludzkości, dzięki Bogu, który czuwa nad swoim Słowem.
„Oczy Pana czuwają nad tym, co znane (Słowo Boże), i On podważa słowa wiarołomcy” (Przysłów 22:12). 

Najsilniejszy dowód natchnienia Biblii i jej nadprzyrodzonego pochodzenia znajduje się na płaszczyźnie duchowej. Ludzie, którzy zaufali Biblii i idąc za jej radą, nawiązali bliski kontakt z Bogiem i Jego Synem – doświadczyli ich realnej obecności w swoim życiu. To gruntownie zmieniło ich myśli i uczucia, cele życiowe i hierarchię wartości. Żyjąc nadal na Ziemi, czują się już obywatelami Nieba, do którego kiedyś zostaną zabrani!

Ten, kto wgłębia się w prawdy biblijne, a swój umysł poddaje pod wpływ ducha Bożego, wkrótce zrozumie i odczuje, że za Pismem Świętym stoi żywy Bóg.
„Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne” (Hebrajczyków 4:12). 

Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą.” (Jana 17:17). 

Dlatego bezspornie największy dowód na Boże natchnienie tejże Księgi, to osobiste doświadczenia każdego, kto jej uwierzył, a konkretnie, każdego, kto posiadł prawdziwą wiarę.
Czymże jest prawdziwa wiara?
„Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a każdy, kto miłuje tego, który go zrodził, miłuje też tego, który się z niego narodził. (4) Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza. (5) A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (13) To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny. (1 Jana 5:1, 4-5, 13). 

„A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna, jako Zbawiciela świata. (15) Kto tedy wyzna, iż Jezus jest Synem Bożym, w tym mieszka Bóg, a on w Bogu.” (1 Jana 4:14-15). 

„A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.” (Jana 17:3, por. Jana 14:1). 

Skąd ta wiara się bierze?
Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.” (Rzymian 10:16, por. Galacjan 3:23-26). 

„Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. (8) Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa (9) i znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz tę, która się wywodzi z wiary Chrystusa, sprawiedliwość z Boga, na podstawie wiary” (Filipian 3:9). 

Biblia na każdej stronicy, rzeźbi i kształtuje nam wizerunek Jehoszua Chrystusa – Syna Bożego, Zbawiciela ludzkości.
Pisma Starego Testamentu świadczyły o Mesjaszu (Łukasza 16:16; 24:25, 27, 44-45; Rzymian 3:21-22; Dzieje 3:22-24), zapowiadały Go w różny sposób, poprzez symbole, typy, wydarzenia, święta i niesamowite proroctwa, które wypełnione - jeszcze bardziej wzmacniają naszą wiarę.
 
Jego życie, śmierć i zmartwychwstanie wypełniło w czasach apostołów wiele starotestamentowych proroctw, które są ogromnym i niezbitym dowodów na Boskie natchnienie Biblii. Spełnione proroctwa - czyż nie są cudowne?

Micheasz prorokował, że Mesjasz narodzi się w Betlejem (Micheasza 5:1).
Zachariasz przepowiedział, że Chrystus wjedzie do Jerozolimy na oślęciu i że później zostanie przebity (Zachariasza 9:9, 12:10, Mateusza 21:1-7, Jana 19:34, 37).
Zgodnie z tym, co napisał Dawid, żołnierze rzucali losy o Jego szatę (Psalm 22:19, Jana 19:23, 24).
Spełnił się też Psalm 34:21 – żadna kość Jehoszua nie została złamana (Jana 19:31-33, 36). 
 

Żaden z ludzi nie byłby w stanie z wyprzedzeniem kilkuset lat przewidzieć tych i mnóstwa innych szczegółów, które miały miejsce w życiu naszego Pana.
Starotestamentowe proroctwa, określały okres Jego przyjścia w postaci ludzkiej na ziemię, zapowiadały Dzieło, które miał wykonać. W ten sposób Księgi Starego Testamentu, tworzą fundament nauki, tak, aby Nowy Testament w realnym i rzeczywistym kształcie, ukazał ich proroctwa, wyjaśnił znaczenie symboli i przenośni, które wskazywały na główną postać Biblii – Syna Bożego Jehoszua Chrystusa, przez Którego i dla Którego z woli Boga Ojca, stworzony został świat (Kolosan 1:16). 

Stary Testament jest również wspaniałym nauczycielem historii i po części praw rządzących światem, dowiadujemy się również o początkach - stworzeniu.

Przede wszystkim zaś został spisany dla naszego pouczenia, abyśmy na przykładzie narodu izraelskiego, ustrzegli się od popełniania tych błędów, co oni, „cokolwiek bowiem przedtem napisano, dla naszego pouczenia napisano” (Rzymian 15:4). 

Dla przykładu od bałwochwalstwa (trójca, trójjedyny, posągi, obrazy), w którym tonie cały dzisiejszy świat.

Zrozumiemy także, w jaki sposób Wszechmocny postępuje, a co najważniejsze jak będzie postępował ze współczesną ludzkością, a więc i każdym z nas.

Okazuje się również, że wielu proroctw Nowego Testamentu (Apokalipsy), nie sposób dokładnie zrozumieć, jeżeli nie rozważy się ich w oparciu o księgi Starego Testamentu. 

Słowo Boże jeszcze nigdy nikogo nie zgorszyło, lecz to ludzie sami się gorszą.
Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości” (2 Tymoteusza 3:16). 

Słowo Boże nie nawróci się do ludzi, ani nie zmieni swoich zasad, dla wygody ludzi. To ludzie muszą się nawrócić do Słowa Bożego i poddać pod jego kontrolę swoje myśli i czyny. Takie „upokorzenie” sprzeciwia się pysze ludzkiej i dlatego ludzie się gorszą…
Istnieje wiele przykładów, jak ludzie gorszą się szczerą nauką Słowa Bożego, która ich kole w oczy, jak sól.
 

Całe Pismo jest natchnione i pożyteczne, lecz pełne objawienie (wiara) przyszło dopiero z Synem Bożym, z Jego słowami, które przyniósł od Ojca, a które spisano w kanonie NT.
„Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie; (40) ale mimo to do mnie przyjść nie chcecie, aby mieć żywot.” (Jana 5:39-40). 

To nasz stosunek do słów i nauki Chrystusa, którą przekazał nam od Boga, będzie podstawą do naszego osądu:
„Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym; (49) bo ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić.” (Jana 12:48-49).

Już Mojżesz przepowiedział:
„Proroka, jak ja, spośród braci waszych wzbudzi wam Pan, Bóg; jego słuchać będziecie we wszystkim, cokolwiek do was mówić będzie. (23) I stanie się, że każdy, kto by nie słuchał owego proroka, z ludu wytępiony będzie(Dzieje 3:22-23). 

Taka jest wola Ojca – mamy słuchać Syna we WSZYSTKIM. Nie Mojżesza (czytaj ze zrozumieniem), Nie Mahometa, Nie Buddy, Nie niewolnika wiernego i rozumnego śJ, Nie papieża, Nie aniołów, Nie szatana objawiającego się i podszywającego pod śpiącą Marię, Nie kapłanów, nauczycieli, fałszywych proroków zwiastujących innych bogów (trójjedynych) i inne ewangelie, itd.
Do Ojca możemy przyjść, tylko i wyłącznie poprzez Syna.
„Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz; (38) zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał” (Jana 6:37-38, por. 1 Tymoteusza 2:5). 

Podstawowa sprawa, to właściwy fundament wiary, a ten jest jeden:
„Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus.” (1 Koryntian 3:11). 

Czy budujemy swoją wiarę na jedynym trwałym fundamencie, jedynej drodze, jedynej prawdzie, czyli na Synu Bożym – Jehoszua?
Czy wierzymy, tak jak prosty rybak Piotr, że jest On Jednorodzonym Synem Bożym?
„A gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał uczniów swoich, mówiąc: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? (14) A oni rzekli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. (15) On im mówi: A wy za kogo mnie uważacie? (16) A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego. (17) A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.” (Mateusza 16:13-17). 

Była i jest to kluczowa sprawa – czy wierzymy, że Jehoszua jest Synem Bożym?
Jeżeli wierzymy, że to bóg trójjedyny, że to archanioł Michał, że to jedynie oświecony prorok – to znaczy, że nie wierzymy! 

Nasz Pan Jehoszua jedynie o tą kwestię zapytał mężczyznę, któremu przywrócił wzrok:
„A usłyszawszy Jezus, iż go precz wygnali i znalazłszy go, rzekł mu: Wierzyszże ty w Syna Bożego? (Jana 9:36 BG – oddaje poprawnie ten zwrot). 

„Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego. (69) A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego” (Jana 6:68-69). 

Ile osób odnalazło właściwą drogę, ilu nadal szuka z braku zaufania do Boga?
„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” (Jana 14:6). 

„Wtedy Jezus znowu powiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, Ja jestem drzwiami dla owiec. (8) Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy (Jana 10:7-8). 

Wszystkie próby przyjścia do Boga inną „Drogą”, inną „Bramą” spotkają się z karą, jako wyraz nieposłuszeństwa i buntu przeciw Bogu, podobnie jak to było w czasach Starego Testamentu, kiedy na przykład składano ofiary w innych miejscach, niż wyznaczona przez Boga Świątynia Jeruzalemska. Ta właśnie świątynia, również była „cieniem”, wskazującym na Mesjasza i uczyła, że nie można przyjść i obcować z Bogiem, inaczej jak tylko poprzez Syna, którego zapowiadała:
„Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. (20) Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni chcesz ją odbudować? (21) Ale On mówił o świątyni ciała swego.” (Jana 2:19-21).


Wszystkie próby budowania innych ołtarzy, miejsc kultu i oddawania czci Bogu, spotykały się ze srogą karą, nawet śmiercią. Uzmysłowiało to jak ważne jest posłuszeństwo dla Boga, to, że nie ma innej Drogi, że jest to jedyna Droga i Brama do Ojca.
Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. (14) A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują. (15) Strzeżcie się fałszywych proroków (Mateusza 7:13-15). 

Niestety ale miliardy ludzi idzie tą szeroką drogą, czyli innymi drogami, które albo nie prowadzą do Jedynego Prawdziwego Boga, a pogańskiej trójcy lub jak wydaje się reszcie, iż jest na dobrej drodze do Jednego Boga Ojca, na przykład zachowując wysokie mierniki moralne, studiując różne księgi, medytując, filozofując, stosując własne zabiegi, wierząc przy tym w Jednego Boga - lecz „ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą” (Jakuba 2:16), niestety porzucają jedną jedyną Drogę do Ojca, nie przyjmując świadectwa, które Bóg złożył o swoim umiłowanym Synu, a to jest świadectwo Boga, że złożył świadectwo o swoim Synu. (10) Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy w Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu swoim. (11) A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. (12) Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.” (1 Jana 5:9-12). 

Ludzie nie chcą przyjąć daru łaski i usprawiedliwienia od Boga.
„Wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa” (Galacjan 2:16). 

Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę” (Rzymian 3:28).  

Nie tylko wiarę w Chrystusa, lecz mówiąc dokładniej - przejawiając wiarę Chrystusa, o czym trochę dalej napisałem.
Ludzie całe życie się uczą i dojść do poznania prawdy nie mogą… A co mówi Ten Jeden Prawdziwy Bóg?
I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia (poza imieniem Syna Bożego) pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” (Dzieje 4:12). 

P.s.
Dla świadków Jehowy – imię, w którym jest zbawienie to „Jehowa”, a nie Syn Boży „Jehoszua” (zobacz w ich PNŚ Rzymian 10:13, 14:8, Dzieje 2:21) – a co tam, przecież nawet Bóg nie może im dyktować kto ma być ustanowionym przez Niego jedynym Panem, bo przecież mają już swojego pana – „niewolnika wiernego i rozumnego”, którego muszą słuchać bezwzględnie, tak jak katolicy papieża, a cała reszta swoich proroków i guru.
A powinien być „jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest, jeden Bóg i Ojciec wszystkich” (Efezjan 4:5-6).
 

Czy masz wiarę w sercu, czy też sądzisz, że to przynależność do jakiejś religii sprawi, że będziesz zbawiony? To nie przynależność do jakiejkolwiek religii zbawia, ale wiara w Boga przez Mesjasza, Zbawiciela – Jehoszua, Syna Bożego.
Kto umarł za Twoje grzechy? Papież, pastor twojego kościoła, a może „niewolnik wierny i rozumny”?
„...Ja jestem Pawłowy, a ja Apollosowy, a ja Kefasowy, a ja Chrystusowy. Czy rozdzielony jest Chrystus? Czy Paweł za was został ukrzyżowany albo w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?” (1 Koryntian 1:11-13). 

Komu chcesz być wierny? Musisz pozbyć się myślenia kategoriami religii, jako bramy do zbawienia. Masz należeć tylko do Chrystusa! (Dzieje 4:12).
Gdy wzbudził go z martwych i posadził po prawicy swojej w niebie (21) ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym” (Efezjan 1:20-21). 

Tak łatwo przychodzi milionom ludzi podeptać to imię, głosząc wszem i wobec, że: „to tylko jedno z wielu imion”, „ to imię, tak naprawdę to Michał”, „to imię to bóg trójjedyny” itd.

Odnośnie Islamu można napisać krótko, gdyż religia ta nie uznaje zmartwychwstania Jehoszua i stwierdza, że był tylko jednym z proroków, a nie Synem Bożym. 
„A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara; (15) wówczas też byliśmy fałszywymi świadkami Bożymi (17) a jeśli Chrystus nie został wzbudzony, daremna jest wiara wasza; jesteście jeszcze w swoich grzechach.” (1 Koryntian 15:14-15, 17). 

Masy ludzi uwielbiają się grzebać we własnych grzechach… 

Jeszcze inni, na przykład świadkowie Jehowy, nie tylko głoszą „inną ewangelię”, ale też głoszą innego Chrystusa, gdyż w ich wydaniu Jehoszua to JEDEN Z ANIOŁÓW – archanioł Michał.

W wydaniu jeszcze innych ludzkich organizacji, jest On zaledwie mężem światłości, wielkim prorokiem, mistykiem, oświeconym guru itp. 
„Obawiam się jednak, ażeby, jak wąż chytrością swoją zwiódł Ewę, tak i myśli wasze nie zostały skażone i nie odwróciły się od szczerego oddania się Chrystusowi. (4) Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością.” (2 Koryntian 11:3-4). 

Przy okazji oni wszyscy - świadkowie Jehowy, Islam, buddyzm, nie wspominając już o katolicyzmie oraz innych organizacjach ludzkich - głoszą inną ewangelię.  
Dla przykładu fałszywy prorok z Brooklinu, naucza, że pomimo ofiary Jehoszua, ludzie (po za ich wybranymi 144 tys.) dopiero zapracują na swoje zbawienie własnymi uczynkami w fikcyjnym tysiącleciu… 
Zapakowane tylko w inne opakowanie, świadkowie głoszą to samo, co kościół rzymskokatolicki, który pracuje sakramentami, a jeszcze inni własną wysoką moralnością, medytacją, mistycznym oświeceniem, składaniem ofiar, itp.…
Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, (7) chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. (8) Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!” (Galacjan 1:6-8). 

Jest tylko jedna Ewangelia:
„W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego” (Efezjan 1:7). 

– Ze strony Jehoszua jest jedna jedyna ofiara, w pełni wystarczająca, raz na zawsze.
- Ze strony Boga jest łaska – życie i ta sama nadzieja dla wszystkich bez wyjątku.
- Z naszej strony musi być słuchanie z wiarą czynną w miłości i posłuszeństwo Słowu (Jehoszua), tak, aby skorzystać z ofiary i łaski Bożej, „rodząc się na nowo”. 

Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą?” (Galacjan 3:2). 

„Przeto obietnica została dana na podstawie wiary, aby była z łaski i aby była zapewniona całemu potomstwu, nie tylko temu, które polega na zakonie, ale i temu, które ma wiarę Abrahama, ojca nas wszystkich” (Rzymian 4:16). 

Jednak mimo to, wielu wydaje się, że nie są aż tak źli, żeby mieli być unicestwieni przez Boga. Może nawet uważają się za dobrych i uczciwych we własnych oczach i według otoczenia. Jak powszechnie zwykło się mówić: nie piją, nie kradną, nie szkodzą bliźniemu, więc co z nimi jest nie tak?
Bóg ma jednak o wiele wyższą poprzeczkę.
Zdajmy sobie sprawę z rozmiaru kataklizmu, który nastąpił podczas potopu, z całej ludzkości pozostało przy życiu tylko 8 osób. Czy sądzimy, że przedpotopowa ludzkość była bardziej zdegenerowana niż ta dzisiejsza?
Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego. Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego (Mateusza 24:37-39). 

A ile osób spośród tych, którzy wyszli z Egiptu weszło do ziemi obiecanej?Tylko dwie osoby z całego dorosłego pokolenia liczącego 600 tys. mężczyzn (4 Mojżesza 32:11, 2 Mojżesza 12:37) – Jozue i Kaleb (4 Mojżesza 14:28-33, 26:65).Należy to zestawić ze słowami Jehoszua:
„Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych” (Mateusza 22:14). 

Tutaj nie chodzi o to, żeby nie być złym – to za mało. Czynić dobro? To też za mało. Trzeba uwierzyć Bogu, jak to uczynił Noe, gdyż właśnie to zostało mu poczytane jako sprawiedliwość (Hebrajczyków 11:7), jak to uczynił Jozue i Kabel, Abraham i inni bohaterowie wiary (Hebrajczyków 11), a dopiero tę wiarę potwierdzić czynami, tak abyśmy mieli pewność, że nie oszukujemy samych siebie:
„A bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie.” (Jakuba 1:22). 

Potwierdzić wiarę wypełniając przykazania Boże, czyli wierząc - słuchać i naśladować Jego Syna we WSZYSTKIM, abyśmy mogli stanąć przed Nim, jako święci, nienaganni i wypróbowani, kiedy powróci. 
„Wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę (w) Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary (w) Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.” (Galacjan 2:16).  

W oryginale nie ma spółgłoski (w), jak by tego chciało całe pseudo-chrześcijaństwo… Uwspółcześniony przekład Biblii gdańskiej oddaje poprawnie ten tekst, także w innych miejscach (Rzymian 3:22, Galacjan 2:16,20,22, Filipian 3:9, Efezjan 3:12, Objawienie 2:13). 

Wierzyć w Jehoszua, znaczy nabrać wiary na wzór Jego wiary:
„Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej.” (1 Koryntian 2:16).

„Wiem, gdzie mieszkasz: tam, gdzie jest tron szatana, a trzymasz się mego imienia i wiary mojej się nie zaparłeś
(Objawienie 2:13). 

To bardzo ważne,  aby słuchać, wierzyć i badać, ufając we wszystko, co powiedział (na przykład kiedy mówi, że był wcześniej u Ojca i z nieba zstąpił), postępować tak jak On, w nim mamy całą „pełnię”, dzięki tej wierze, Bóg zsyła do naszych serc i umysłów ducha Chrystusowego (Bożego, Świętego), stajemy się dziećmi Bożymi - rodzimy się ponownie:
Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego” (Jana 3:5).
 
1. Dzięki wierze słowu Chrystusa, które nam dał, „aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo” (Efezjan 5:26). 
2. Dzięki zesłaniu ducha Bożego w efekcie naszej wiary:
„A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze” (Galacjan 4:6). 

Czyli przez wiarę w Chrystusa i słowa Chrystusa oraz zesłanie ducha Bożego „Bóg wybrał was od początku ku zbawieniu przez Ducha, który uświęca, i przez wiarę w prawdę” (2 Tesaloniczan 2:13), wstępujemy w Nowe Przymierze przypieczętowane krwią Chrystusa (Łukasza 22:20), co następnie przekłada się na nasze czyny, postępujemy według ducha, przez co wiara staje się doskonała - potwierdzona (Galacjan 5:6, Jakuba 2:14,17,22).
Kto wytrwa w tej wierze do końca – zbawiony będzie:
„I będziecie w nienawiści u wszystkich dla imienia mego, ale kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (Mateusza 10:22). 

W każdej osobie, Tenże duch będzie działał trochę inaczej – niczym wiatr. Nasze myśli są całkowicie oddane Bogu i skoncentrowane na Panu, można by tu jeszcze opisywać uczucia, lecz niech każdy się chlubi w Panu, sam przed sobą i w porównaniu ze sobą.Wówczas naszym pragnieniem staje się dążenie do uświęcenia, codziennego odnawiania się w sile pobudzającej umysł, upodobniania się do Syna Bożego, naśladowania i słuchaniu Go we wszystkim…
Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.” (Jana 14:23). 

Gdy mężczyzna poślubia kobietę, to nie przyjmuje on religii zwanej „małżeństwo”, ale w jego życie wkracza nowa osoba.
„Opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. (32) Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła.” (Efezjan 5:31-32). 

Podobnie chrześcijaństwo, to nie wysoka moralność i kultura ani zestaw praktyk religijnych, ale osobista więź z drugą Osobą - Jehoszua. Apostoł Paweł tak pisze o swojej więzi z Chrystusem: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Galacjan 2:20). 

„Wszystko uznaję za stratę, ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa” (Filipian 3:8, por. 1 Jana 2:2-6, Łukasza 6:46-49). 

Jeżeli Bóg mówi, że nie ma w innym imieniu niż w Jego Syna – Jehoszua - zbawienia, że wiara i posłuszeństwo Jego słowom jest jedynym gwarantem pomyślności i życia oraz że nie może być założony inny fundament, dlaczego ludzie nie słuchają?
Od tego zależy życie i to życie wieczne! Dlaczego nie chcą zrozumieć, że nie można inaczej przyjść do Boga?
„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1 Tymoteusza 2:5).  

Dlaczego narobili sobie innych pośredników (Maria, święci, ciało kierownicze śJ, Elen G. White itd.) i inne drogi (katolicyzm, protestantyzm, islam, judaizm, buddyzm i cała reszta sekt i organizacji ludzkich)? 

Tak więc, jeżeli jesteś osobą zagubioną w gąszczu różnych religii, albo umęczoną poszukiwaniem „religii prawdziwej”, to właśnie teraz jest czas, aby się przebudzić i przewartościować swoje poglądy:
1. Nie szukaj religii, ale szukaj Chrystusa, bo tylko w nim jest zbawienie (Jana 14:6).
2. Poznawaj, jaka jest wola Boga bezpośrednio z Pisma Świętego (2 Tymoteusza 3:16).
3. Nie roztrząsaj, kiedy i w jaki sposób powróci Pan, ale bądź gotowy na Jego przyjście w każdej chwili (Mateusza 24:42). 

Drogi czytelniku, w imię Pana Jehoszua proszę ciebie, jeżeli nie jesteś jeszcze dość mocno ugruntowany w Słowie Chrystusa, które przyniósł od Boga Ojca, to trwaj w badaniu Pisma i modlitwie, a jeżeli usłyszysz od kogoś zachętę typu:
„Chodź z nami, poszukajmy innej drogi do Boga – przecież jest wiele dróg, które prowadzą do Jednego Boga” – na zasadzie: przecież miliony much ciągnących do „g…a” nie może się mylić, a jak się mylą, to i tak znajdą tam jakiś smaczny kąsek… 

powiem obrazowo - UCIEKAJ, RATUJ SWOJE ŻYCIE!!! 

Jeżeli ktoś będzie ciebie przekonywał, że:
„Jehoszua, to tylko jeden z wielu……,  że to imię jest jednym z wielu, itp.  

- UCIEKAJ, RATUJ SWOJE ŻYCIE!!! 

Jeżeli ktoś będzie ciebie przekonywał, że:
„własnymi uczynkami, ofiarami, sakramentami, zachowywaniem dni lub diety, innymi pośrednikami itd., można zaskarbić sobie zbawienie”. 

- UCIEKAJ, RATUJ SWOJE ŻYCIE!!! 

Jeżeli ktoś będzie tobie wmawiał wbrew jasnej nauce Pisma, że:
„będzie druga szansa dana ludziom, czy to po śmierci, czy po powrocie Pana” 

- UCIEKAJ, RATUJ SWOJE ŻYCIE!!! 

Jeżeli ktoś będzie tobie wmawiał, że:
„powstałeś z małpy na drodze ewolucji i nie ma Boga” 

– wiesz, że zwierzęta bywają groźne - UCIEKAJ, RATUJ SWOJE ŻYCIE!!! 

PRZEDE WSZYSTKIM zaś, jeżeli ktoś będzie starał się tobie wmówić, że:
„Jehoszua to bóg trójjedyny lub trójca, a trzy = jeden”

 – umiesz liczyć, masz Słowo i rozum, to WIESZ, CO ROBIĆ
Jeżeli masz wątpliwości, to proszę przeczytaj:
http://jehoszua.dbv.pl/readarticle.php?article_id=70

http://jehoszua.dbv.pl/readarticle.php?article_id=71
 

Jeżeli ktoś będzie tobie wmawiał, że:
„Jehoszua to Starotestamentowy Bóg JHWH” 

- UCIEKAJ, RATUJ SWOJE ŻYCIE!!! (5 Mojżesza 6:4, por. Marka 12:28-30). 

„Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa.” (Objawienie 14:12). 

Za nic nie pozwól sobie na przyjęcie duchowego „znamienia bestii”, czyli wiary w boga trójjedynego – do tego zadania szatan skierował całe swoje siły i zmobilizował wszystkie swoje dzieci.
http://jehoszua.dbv.pl/readarticle.php?article_id=15 

Wie, że niebawem powróci Pan, dlatego toczy ostatni duchowy bój:
http://jehoszua.dbv.pl/readarticle.php?article_id=54

Paweł Krause

Część 2:
http://jehoszua.dbv.pl/readarticle.php?article_id=4