Ewangelia
Dodane przez lider dnia Luty 13 2013 16:02:36

 

 

 

 

„A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, (2) i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. (3) Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism (4) i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism” (1 Koryntian 15:1-4).

O co chodzi?

Krótko mówiąc o przyjęcie świadectwa o SYNU BOGA JEDYNEGO i Jego dziele, jako „Syna Człowieczego”:

„A sam Ojciec, który mnie posłał, wydał o mnie świadectwo. Ani głosu jego nigdy nie słyszeliście, ani postaci jego nie widzieliście, (38) ani słowa jego nie zachowaliście w sobie, ponieważ nie wierzycie temu, którego On posłał. (39) Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie; (40) ale mimo to do mnie przyjść nie chcecie, aby mieć żywot. (41) Nie przyjmuję chwały od ludzi, (42) ale poznałem was, że nie macie w sobie miłości Bożej (Jana 5:37-42).

Lecz rozwińmy trochę temat, aby lepiej zrozumieć wspominaną przez Chrystusa „miłość Bożą”, która doprowadziła do tak wielkiego poświęcenia względem nas maluczkich, sprawiając, że od niemalże dwóch tysięcy lat zwiastowana jest „Dobra Nowina”, której dziś rozgłaszanie się dopełnia, dobiegając końca, o czym świadczą wypełnione już proroctwa, jak i wypełniające się na naszych oczach „znaki końca”, a z których jednym jest (w dużej mierze poprzez rozwój technologiczny i panującą wolność wyznaniową) możliwość usłyszenia Ewangelii przez każdego człowieka w jego ojczystym języku.

„I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec”(Mateusza 24:14).

Co zatem wynika z Ewangelii, co jest przesłaniem Słowa Bożego?

Wszyscy ludzie zgrzeszyli, a sprawiedliwą karą za grzech wedle sprawiedliwego Boga jest śmierć!

Nikt z ludzi nie był i nie jest w stanie sobie zapracować na zbawienie własnymi uczynkami, zabiegami, „sakramentami”, ofiarami, przynależnością do jakiejś organizacji ludzkiej, wysokimi miernikami moralnymi, itd. – każdy jeden człowiek, na skutek pochodzenia od grzesznego Adama, także w swym życiu grzeszył i nic go nie mogło uratować…

Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli (Rzymian 5:12).

Jak może czysty pochodzić od nieczystego? Nie ma ani jednego (Hioba 14:4).

Każdy zapewne dobrze zdaje sobie sprawę, jak zdeprawowani jesteśmy jako ludzie, jakie grzeszne myśli nas nachodzą, jak kochamy światowe bezbożne rozrywki, jaka namiętność targa naszym ciałem, jak pragniemy być zbuntowani – niezależni, idący własną drogą, często nie licząc się z nikim i niczym, jak łatwo przychodzą nam kłamstwa, itd. – to jest nasza grzeszna natura i często nie tylko nie chcemy, ale też sami nie jesteśmy w stanie sobie z nią poradzić, a zapłatą (karą) za te grzechy i „rozwiązłość” umysłu, według sprawiedliwego Boga jest śmierć.

„Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć” (Rzymian 6:23).

Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga” (Objawienie 21:8).

Lecz Bóg, jako nasz Stwórca i Stwórca całego Wszechświata oraz praw nim rządzących - jest nie tylko sprawiedliwy, ale też miłosierny – te dwie cechy idą w parze - ale nie mogą sobie przeczyć, kłócić się ze sobą.

I tak, gdyby Bóg chciał być za wszelką cenę – za cenę sprawiedliwości –  miłosierny i nie karać śmiercią nas grzeszników, wówczas nie byłby już sprawiedliwy, lecz można by powiedzieć chwiejny w postępowaniu.

Lecz wszechmądry i miłosierny Bóg znalazł i zapewnił nam grzesznym ludziom ratunek z tej z pozoru bez wyjścia sytuacji. Tym ratunkiem stał się Jego Jednorodzony Syn, który przebywał z Nim zanim wszechświat powstał - to On Jego Syn, od początku istnienia ziemi kontaktował się z ludźmi i wysyłał aniołów w imieniu Boga Ojca, gdyż samego Boga Ojca żaden grzesznik nigdy nie widział, ani nie słyszał.

Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Syn, który jest na łonie Ojca, objawił go” (Jana 1:18).

„Objawił Go” najpełniej, wyjawiając Jego wolę, zamierzenia i dzieła, pokazując Jego miłość, poświęcenie, sprawiedliwość i łaskę, kiedy to w wyznaczonym przez Ojca czasie stał się człowiekiem, takim jak ty i ja o wyłącznie jednej ludzkiej naturze (wbrew temu czego nauczają wszelkie trynitarne ruchy religijne) z wyjątkiem grzechu.

Stał się zapowiadanym przez starotestamentowe Pisma Chrystusem, czyli Pomazańcem Bożym (Pomazanie = namaszczenie duchem Bożym).

Dobrowolnie wyzbył się chwały, potęgi i duchowej natury, jaką miał przebywając w Niebie, dla naszego dobra, naszego zbawienia, zgodnie z wolą i przygotowanym planem ratunku dla ludzkości przez miłosiernego Boga Ojca, który Go posłał.

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. (2) Ono było na początku u Boga. (3) Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. (4) W nim było życie, a życie było światłością ludzi. (5) A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła (9) Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat. (10) Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał. (11) Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli. (12) Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, (13) którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga. (14) A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jana 1:1-5, 9-14).

Ale dlaczego wiara w Jednorodzonego Syna Bożego, zrodzonego przed wiekami, który w wyznaczonym przez Boga Ojca czasie stale się takim samym człowiekiem jak my (z wyjątkiem grzechu – „Drugi Adam” z przed grzechu) o wyłącznie jednej ludzkiej naturze, jak nasza (opróżnił się całkowicie z boskości, duchowej natury, którą miał w niebie), który był, umarł i został zmartwychwzbudzony – może nasz zbawić?

Ponieważ Chrystus oddał swoje bezgrzeszne życie za nas! Za nasze grzechy – On wziął karę, która ciążyła na nas i w ten sposób pojednał ludzkość z Bogiem.

Żyjąc bezgrzesznie dowiódł sprawiedliwości nie tylko swojej jako człowieka, ale i sprawiedliwości Bożej, ponieważ „pokonując grzech w ciele” pokazał, udowodnił, że Bóg nie popełnił żadnego błędu przy stwarzaniu Adama, tzn. ten był wystarczająco silny, aby oprzeć się grzechowi w ciele, lecz świadomie zgodnie z jego wolną wolą opowiedział się po stronie diabła i jemu bardziej zawierzył niż Bogu.

Ponadto w ten sposób Jehoszua pokazał, także że Bóg nie jest niesprawiedliwy, tzn. nie karze niesłusznie śmiercią ludzi, którzy w ogóle nie są w stanie sprostać Jego wymaganiom i oprzeć się grzechowi. Chrystus, jako „drugi Adam” (1 Koryntian 15:45) dowiódł jednoznacznie, że „pierwszy Adam” mógł sprostać Bożym warunkom, że Bóg stworzył go wystarczająco silnym.

Jehoszua udowodnił, że Adam nie musiał zgrzeszyć, ale zgrzeszył, i tak przez niego grzeszna, skażona natura, a tym samym śmierć przyszła na wszystkich jego potomków, którzy się z niego rodzili, gdyż wedle sprawiedliwego prawa Boga „zapłatą za grzech jest śmierć” (Rzymian 6:23).

Gdyby sprawiedliwość Boża nie została udowodniona przez zwycięstwo Chrystusa, jako „Drugiego Człowieka”, wówczas całe zbawcze działanie Boga względem człowieka mogłoby sprawiać wrażenie naprawiania Jego - Boga, wcześniej w stworzeniu popełnionego błędu, jakim rzekomo byłoby stworzenie zbyt słabego człowieka (Adama), a później skazanie go na śmierć.

W takim przypadku łaska przestałaby być łaską we właściwym tego pojęcia znaczeniu – wydawałoby się, że po prostu życie wieczne nam „się należy”, bo Bóg się pomylił, a następnie niesprawiedliwie osądził.

Takich rzeczy zresztą nauczają między innymi wyznawcy boga trójjedynego – głoszą, że to sam Bóg Wszechmogący wcielił się w ludzkie ciało, które było jedynie przykrywką drugiej boskiej natury – i podobno nieśmiertelny Bóg umarł – tylko dlaczego sprawiedliwy Bóg miałby za nas umierać? I jak może nieśmiertelność umrzeć? Dlaczego prawdomówny miałby kłamać na temat Swego Syna, Który tak naprawdę nie był Jego Synem, lecz Nim samym, lecz występował, jako aktor w innej roli, udając, że jest kuszony, itp…

Niewątpliwie jest to jedna z podstawowych nauk diabła, która zdominowała niemalże cały świat:

Bo wyszło na świat wielu zwodzicieli, którzy nie chcą uznać, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele (ludzie ciało o jednej ludzkiej naturze)Taki jest zwodzicielem i antychrystem (2 Jana 7).

Wracając do tematu - cała ludzkość była skazana na zagładę - lecz miłosierny i wszechmądry Bóg przygotował pełny ogromnego poświęcenia „plan ratunkowy”, tzn. posłał swojego Jedynaka (który mógł zgrzeszyć – był kuszony przez diabła i jego ludzkie narzędzia, a wówczas kara śmierci spadłaby także na Niego!!! por. Hebrajczyków 5:7), a Ten pokazał nam zarówno swoją miłość i poświęcenie względem nas – dobrowolnie przychodząc na ziemię, stając się człowiekiem i ryzykując WSZYSTKO, jak i dowiódł ogromu miłości Bożej do nas, która spowodowała wysłanie Swego umiłowanego Jedynaka na NASZ RATUNEK.

W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli. (10) Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze. (11) Umiłowani, jeżeli Bóg nas tak umiłował, i myśmy powinni nawzajem się miłować” (1 Jana 4:9-11, por. Jana 3:16, 10:17-18).

Syn Boży stając się człowiekiem (Filipian 2:6-7, Jana 1:14, Hebrajczyków 2:14-15) – WYGRAŁ w ciele – nie popełnił, jako „Syn Człowieczy” żadnego grzechu do samego końca, a pełen zawiści diabeł doprowadzając do Jego śmierci został ostatecznie przed całym wszechświatem zdemaskowany, jako kłamca, zwodziciel i morderca Tego Który był sprawiedliwy i nie zasługiwał na śmierć – w ten sposób został ostatecznie osądzony (Jana 16:11) i wyrzucony z Nieba (Łukasza 10:18, Objawienie 12:7-10), do którego utracił dostęp, tak iż nie ma już możliwości, aby oskarżać przed Bogiem ludzi, nad którymi stracił także „władzę śmierci”.

Zarzuty szatana, jakoby wypełnienie woli Bożej było dla człowieka niemożliwością i jakoby Bóg srodze karał śmiercią za niewykonanie tego, czego człowiek nie jest w stanie uczynić – zostały odparte przez Chrystusa.

Czyniąc to dowiódł niezmiennej miłości i sprawiedliwości Bożej do człowieka oraz dał ludzkości przykład doskonałego posłuszeństwa i słuchania z wiarą.

Jehoszua nie tylko był jedynym sprawiedliwym człowiekiem (nie był potomkiem Adama wedle ciała – Mateusza 1:20-23), na którym nie ciążyła zapowiadana kara za grzech, ale i „Barankiem ofiarnym”, Który w cichości i łagodności, dobrowolnie oddał Swe bezgrzeszne życie (Jana 10:18) za nas, tzn. w okupie za naszą karę, która ciążyła na nas, jako cielesnych potomkach Adama (por. Hioba 14:4).

On niewinny wziął na siebie karę śmierci,On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was” (1 Piotra 2:24).

„Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan Jego dotknął karą za winę nas wszystkich” (Izajasza 53:6).

W ten sposób stało się zadość sprawiedliwości Bożej, mówiącej o tym, że zapłatą za grzech jest śmierć, a Jehoszua otrzymał także prawo do uwolnienia ludzkości z pęt diabła i niewoli śmierci (Hebrajczyków 2:14-15) – na prostych warunkach, które ustalił Bóg Ojciec, wedle wielkiej łaski swojej, gdyż „darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzymian 6:23).

„Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków” (2 Koryntian 5:19).

A że Jehoszua, jako jedyny bezgrzeszny człowiek nie zasłużył na śmierć – nie godziło się, aby pozostał w grobie martwy - toteż Bóg Ojciec trzeciego dnia Go zmartwychwzbudził - Jezusa Chrystusa, (22) który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce (1 Piotra 3:21-22) i już oficjalnie przed całym wszechświatem uczynił Go Panem i Królem, przywracając Mu chwałę, którą miał u boku Ojca (Jana 17:5) zanim przyszedł na ziemię w ciele.

Mało tego, dzięki temu co uczynił, Ojciec przekazał Mu pełnię swej własnej władzy oraz pełnię swej własnej mocy i możliwości, ustanawiając Go oficjalnie nad wszystkim i wszystkimi, poza Nim samym – Jego Ojcem (1 Koryntian 15:27) – ustanawiając w ten sposób Swego Syna Królem Królestwa Bożego, Panem i Sędziom wszystkich ludzi – od których teraz oczekuje, iż padną do nóg Jego Syna i oddadzą Mu należną cześć, wyrażaną w pełnym posłuszeństwie Jego słowom, nabieraniem pełni wiary Jego Syna, wzywaniem Jego Syna – w Którego rękach do wyznaczonego czasu, spoczywa cała władza, sąd i moc nad Wszechświatem.

„Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi, (23) aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał. (24) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota” (Jana 5:22-24).

Królestwo Jego Syna oficjalnie rozpoczęło panowanie, a Ewangelia koncentruje się na Osobie Syna Bożego, Który „tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego…, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jana 1:1-5, 9-14), jak i koncentruje się na Jego dziele pojednania, jako „Syna Człowieczego”.

Ewangelia przyjęta przez ludzi wiarą - daje im prawo i moc, aby stali się obywatelami tegoż Królestwa, aby stali się dziećmi Bożymi - „utwierdzeni wszelką mocą według potęgi chwały jego ku wszelkiej cierpliwości i wytrwałości, z radością (12) dziękując Ojcu, który was zdolnymi uczynił do uczestniczenia w dziedzictwie świętych w światłości, (13) który nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swego umiłowanego, (14) w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów. (15) On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia, (16) ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone” (Kolosan 1:11-16).

„Dla was, którzy wierzycie, jest on rzeczą cenną; dla niewierzących zaś kamień ten, którym wzgardzili budowniczowie, pozostał kamieniem węgielnym, (8) ale też kamieniem, o który się potkną, i skałą zgorszenia; ci, którzy nie wierzą Słowu, potykają się oń, na co zresztą są przeznaczeni. (9) Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości; (10) wy, którzy niegdyś byliście nie ludem, teraz jesteście ludem Bożym, dla was niegdyś nie było zmiłowania, ale teraz zmiłowania dostąpiliście” (1 Piotra 2:7-10).

Toteż, „jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni” (1 Koryntian 15:22).

Lecz tylko ci ludzie, którzy jak powiedział Pan „Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego… jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego” (Jana 3:3-6)*.

A warto to osiągnąć, gdyż Pan obiecuje każdemu jednemu, kto tego dostąpi – WIECZNE ŻYCIE W NIEBIE, W RAJU U JEGO BOKU, WRAZ Z SAMYM BOGIEM OJCEM, ANIOŁAMI I WSZYSTKIMI DZIEĆMI BOŻYMI z każdego wieku – tam czekają na zbawionych, którzy zostaną przemienieni w uwielbione, przemienione na wzór Pana ciałach – rzeczy, o których nam się nawet nie śniło.

„Przeto jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak będziemy też nosili obraz niebieskiego człowieka. (50) A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone. (51) Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni (52) w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. (53) Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. (54) A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!” (1 Koryntian 15:49-54).

Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, (21) który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może” (Filipian 3:20-21).

Pan nie kłamie i możemy Mu całkowicie wierzyć:

„Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! (2) W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. (3) A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli (Jana 14:1-3).

Jak to osiągnąć?

Bóg stawia sprawę niezwykle jasno i prosto – żadnymi własnymi uczynkami, zabiegami, wysoką moralnością tego nie osiągniemy, gdyż jest to DARMOWY DAR BOŻY Z ŁASKI – „a jeśli z łaski, to już nie z uczynków, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską” (Rzymian 11:6), ŁASKĄ, SKUTECZNĄ i DOSTĘPNĄ DLA KAŻDEGO TYLKO I WYŁĄCZNIE DZIĘKI WIERZE – bez względu na to kim człowiek był wcześniej i czego się dopuszczał wcześniej (Izajasza 1:18-19), jak to opisywał apostoł Paweł na swoim przykładzie:

„Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa (13) Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, (14) zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie. (15) Ilu nas tedy jest doskonałych, wszyscy tak myślmy; a jeśli o czymś inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi; (16) tylko trwajmy w tym, co już osiągnęliśmy” (Filipian 3:8, 13-16).

Dotknięcie Wieczności sprowadza się do uwierzenia w świadectwo Boga o Jego Synu (Jana 3:36 i dzieło pojednania Syna, jako człowieka jak my z wyjątkiem grzechu) oraz bycia posłusznym Słowu (Hebrajczyków 5:8-9, Synowi Bożemu, jako Panu)…

To jest podstawa i fundament zbawienia - WIARA w OJCA i SYNA (wraz z Jego ziemskim dziełem odkupienia, jako człowieka wyłącznie o jednej ludzkiej naturze.

Jeśli tego nie ma to nic się nie liczy i nic nie jest istotne – żadne zrozumienie proroctw, nakazy i zakazy, obrzędy, dyskusje teologiczne na rozmaite biblijne tematy, moralno-etyczne postępowanie, zachowywanie tego, czy owego, wstrzymywanie się od tego, czy owego, ascetyczne życie, itd. – nic się nie liczy, jeśli człowiek jest wciąż MARTWY… a myśli, że ŻYJE, a jeszcze gorsze od tego stanu jest chyba jedynie to, kiedy ktoś mu TŁUMACZY i POKAZUJE TO WYRAŹNIE W NATCHNIONYM PIŚMIE – „Człowieku jesteś martwy – przejrzyj i wierz”, a on spokojnie powtarza, że „WIDZI”…

„Rzekł im Jezus: Gdybyście byli ślepi, nie mielibyście grzechu, a że teraz mówicie: Widzimy, przeto pozostajecie w grzechu”(Jana 9:40).

Tego nie uczy żadne z istniejących organizacji religijnych – wszyscy oni kłamią, czyniąc swymi niewolnikami ludzi, których wykorzystują z chciwości.

W tym pseudo chrześcijańskim świecie manifestuje się to poprzez czysto szatańską naukę o trójjedynym bogu, o trójcy, a także wielu innych baśniach (np. anioł Michał, matka bóg, itp.), które de facto sprowadzają się do jednego:

DO NIE WIARY W JEDNORODZONEGO SYNA BOGA JEDYNEGO (oraz wykraczanie ponad Jego przykazania, jak choćby dla przykładu zawracanie do starotestamentowych przykazań i cieni, a następnie osądzanie tych, którzy tego nie czynią, a trzymają się wyłącznie słów i przykazań Syna z którym wchodzą w NOWE PRZYMIERZE – strzegąc przykazań i nauk danych nam przez Niego osobiście, jak i poprzez apostołów, a spisanych na kartach NT)!

OTO NAJWIĘKSZY GRZECH TEGO ŚWIATA, o którym mówił Syn Boży:

„O GRZECHU, GDYŻ NIE UWIERZYLI WE MNIE” (Jana 16:9).

Zawistny diabeł dobrze wie, że tylko ten kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota” (1 Jana 5:12).

„A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?” (1 Jana 5:5).

To takie proste, cudowne i przyjemne – Syn to faktycznie Syn, dokładnie tak jak to czarno na białym – wielokrotnie opisuje Pismo, a nie jakiś pogański trójjedyny wymysł, archanioł Michał, czy też tylko i wyłącznie człowiek, który zaistniał na świecie dopiero dwa tysiące lat temu…

O wszystkich tych ludziach, którzy czynią kłamstwo i świadomie odrzucają „miłość prawdy”, nie tylko tych, którzy zwodzą innych, ale też tych, którzy pozwalają się okłamywać, pomimo znajomości treści Biblii, napisano:

Ten jest antychrystem, kto podaje w wątpliwość Ojca i Syna. (23) Każdy, kto podaje w wątpliwość Syna, nie ma i Ojca. Kto wyznaje Syna, ma i Ojca” (1 Jana 2:22-23).

„Jeśli nie wierzycie, gdy wam mówiłem o ziemskich sprawach, jakże uwierzycie, gdy wam będę mówił o niebieskich? (13) A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy, (16) Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. (18) Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego (Jana 3:12-13, 16, 18).

Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego… w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. (45) Ponieważ ja mówię prawdę, nie wierzycie mi(Jana 8:44-45).

„Do mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: Bluźnisz, dlatego, że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?” (Jana 10:36).

„Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie” (Mateusza 7:21).

To jemu służą miliardy ludzi, gdyż swą chytrością udaje mu się zwodzić rzesze ludzi, którzy nie zaufali Bogu - „zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie” (Objawienie 12:9).

Natomiast dla wierzących - na mocy Ofiary Chrystusa, Bóg ogłosił Swoją łaskę każdemu człowiekowi!

Każdemu, kto zechce przyjąć ten darmowy dar, spełniając postawione przez Boga DWA WARUNKI (w zasadzie jeden rodzący drugi), które składają się na pełnienie WOLI BOŻEJ.

Powtarzam je zatem:

1.

Wiara w świadectwo Jednego Prawdziwego Boga (Jana 17:3, 1 Koryntian 8:6, Jana 14:1, Marka 12:29, Efezjan 4:5-6) o Jego Jednorodzonym Synu (nie o trójcy, aniele Michale, czy jedynie człowieku, który pojawił się dwa tysiące lat temu, wcześniej nie istniejąc)(1 Jana 5:5-12, Jana 1:12, 6:29, 36-42)zrodzonym przed powstaniem świata (Micheasza 5:1, Jana 1:1-3, 30 8:58, Hebrajczyków 1, Kolosan 1:15-18)i Jego ziemskim dziele odkupienia ludzkości z grzechów (1 Koryntian 15:1-4, Rzymian 3:25-28), kiedy to „na krótką chwilę” stał się „synem człowieczym” (Filipian 2:6-8, Jana 1:1-3, 14, 18, Rzymian 8:3) o wyłącznie ludzkiej naturze (1 Jana 4:3, 2 Jana 5:7) - takim jak my z wyjątkiem grzechu – jedynym sprawiedliwym (1 Piotra 3:18), ukrzyżowanym, a następnie zmartwychwzbudzonym przez Boga Ojca (Rzymian 10:9) i uczynionym Panem, Królem i Sędziom całego Wszechświata (Efezjan 1:20-21, Hebrajczyków 1:6-8).

Tylko WIARA daje usprawiedliwienie, daje możliwość pojednania z Bogiem, żadnymi uczynkami, czy też wiarą w baśnie (o niektórych wspominałem powyżej) nikt sobie na to nie zapracuje, gdyż Bóg postanowił, iż „sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Rzymian 1:17).

Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, (2) dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej” (Rzymian 5:1-2).

Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą zakon i prorocy, (22) i to sprawiedliwość Boża przez wiarę Jezusa Chrystusa dla wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy, (23) gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, (24) i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie, (25) którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę (Rzymian 3:21-25).

Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają (Hebrajczyków 11:6).

Bo jeszcze tylko mała chwila, a przyjdzie Ten, który ma przyjść, i nie będzie zwlekał; (38) a sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania. (39) Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę” (Hebrajczyków 10:37-39).

2.

Jeżeli uwierzysz i zechcesz przyjąć ten cudowny dar, to Bóg pragnie, odpowiedzi na ten dar, wyrażającej się w posłuszeństwie zmartwychwzbudzonemu  Synowi Bożemu – WYŁĄCZNIE Jego nauce i przykazaniom. On ma być Twoim Panem – Ten, który oddał życie za Ciebie. Masz zrezygnować z chodzenia własnymi drogami, życia w tym świecie, czerpania cielesnych przyjemności, gdyż Ten który dał Tobie życie, uczynił Ciebie na Swe podobieństwo – nie tylko jest Święty, sprawiedliwy, dobry i miłosierny, ale i wie lepiej co jest dla Ciebie dobre i jak możesz znaleźć prawdziwe szczęście oraz pokój, a nie tylko chwilową, marną ich imitację…

Krótko mówiąc prawdziwi chrześcijanie powinni wytrwale (Jana 8:32, Mateusza 10:22) dążyć do uświęcenia (Hebrajczyków 12:14, 1 Tesaloniczan 4:7), czyli uczyć się myśleć (1 Koryntian 2:16), postępować (1 Jana 2:5) i wierzyć (Objawienie 14:12), jak Syn Boży (1 Jana 5:5), który jest Jedynym Nauczycielem, Drogą i pełnią Prawdy (Jana 14:6), jest doskonałym obrazem charakteru (2 Koryntian 4:4, Kolosan 1:15) oraz pełnym objawieniem woli Boga Ojca (Jana 5:24,30, 6:40-41, Łukasza 10:16), który pragnie abyśmy byli Jego, tak wyraźnie przedstawionego w obliczu Chrystusa naśladowcami i miłowali się wzajemnie (Efezjan 5:1-2), chodząc w Prawdzie (1 Jana 3:18,23-24, Galatów 2:14, Jana 3:19-21).

To wszystko czego nam trzeba ku wieczności

To jest właśnie EWANGELIA, którą głosili apostołowie, która daje moc do życia teraz, prowadząc po Drodze do wieczności…

Syn Boży, stał się człowiekiem, „chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał, (9) a osiągnąwszy pełnię doskonałości, stał się dla wszystkich, którzy mu są posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego (Hebrajczyków 5:8-9), umarł za nas, został zmartwychwzbudzony i z woli Boga Ojca ustanowiony naszym Jedynym Panem i Królem!

Kiedy uwierzysz i zechcesz być Mu posłuszny – wówczas cała Twoja przeszłość nie istnieje, rozpoczynasz Nowe Życie w Chrystusie – stare umiera, na wzór ukrzyżowanego Chrystusa.

Chodźcie więc, a będziemy się prawować - mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna. (19) Jeżeli zechcecie być posłuszni (Izajasza 1:18-19).

Jeśli zaś ktoś nie zechce uwierzyć, bądź nadal woli słuchać bardziej ludzkich bajek i kłamstw, oszukując samego siebie: „widzę, wierzę”, jeśli nie zechce, aby Syn Boży stał się Panem jego życia, wówczas, jak On sam powiedział.

Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności nikt, kto wierzy we mnie. (47) A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić. (48) Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym; (49) bo ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić. (50) I wiem, że przykazanie jego jest żywotem wiecznym. Przeto, co Ja wam mówię, mówię tak, jak mi powiedział Ojciec” (Jana 12:46-50).

W dniu, „gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej, (8) w ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa. (9) Poniosą oni karę: zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego, (10) gdy przyjdzie w owym dniu, aby być uwielbionym wśród świętych swoich i podziwianym przez wszystkich, którzy uwierzyli, bo świadectwu naszemu uwierzyliście (2 Tesaloniczan 1:8-9).

A zatem dwie proste sprawy:

1. WIARA.

2. POSŁUSZEŃSTWO SŁOWU (Synowi).

1 + 2 = ZYWOT WIECZNY

Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w jego ręce. (36) Kto [1] WIERZY W SYNA, MA ŻYWOT WIECZNY, kto zaś [2] NIE SŁUCHA SYNA (NIE WIERZY SYNOWI - BT), NIE UJRZY ŻYWOTA, lecz gniew Boży ciąży na nim” (Jana 3:35-36).

„Przez to UWIELBIONY BĘDZIE OJCIEC MÓJ, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się MOIMI UCZNIAMI (nie samego siebie, nie Mojżesza i dekalogu, papieża, Strażnicy, czy też Kowalskiego uczącego boga trójjedynego). (10) Jeśli PRZYKAZAŃ MOICH przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego” (Jana 15:8-10).

Ten schemat wiary i posłuszeństwa (czynów), bardzo dobrze widać także tutaj:
„Albowiem [1] łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; (9) nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. (10) Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie [2] do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili” (Efezjan 2:8-10).

Bóg pragnie, abyśmy teraz stali się podobni do Jego Syna, który jest Jego obrazem.

Chce, abyśmy poznawali Go, poprzez Syna – czytając, badając Słowo Boże, modląc się ze szczerego serca, wzywając także Jego Syna, gdyż społeczność duchową mamy z DWIEMA OSOBAMI (1 Jana 1:3), prosząc o siłę, moc, o ducha Bożego (duchową obecność Ojca i Syna), aby prowadzić życie czyste i wole od pożądliwości - na wzór Chrystusa.

„Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę, (4) przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość” (2 Piotra 1:2-4).

Wszystko to jest dostępne na wyciągnięcie ręki dla każdego, kto szczerym sercem, niczym małe dziecię, zechce pełnić wolę Boga Ojca, którą Jego Syn nam objawił i dokładnie wyjaśnił, czarno na białym, zarówno osobiście, jak i poprzez apostołów, tak iż nie idzie się pomylić. Myli się i błądzi tylko ten, kto chce się mylić.

Wolą Ojca jest WIERZYĆ W JEGO JEDNORODZONEGO SYNA:

„A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym” (Jana 6:40).

Takie jest Jego NAJWIĘKSZE przykazanie.

„A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa” (1 Jana 3:23).

„Rzekli więc do niego: Cóż mamy czynić, aby wykonywać dzieła Boże? Odpowiedział Jezus i rzekł im: (29) To jest dzieło Boże: wierzyć w tego, którego On posłał (Jana 6:28-29).

Tym samym poznajemy samego Boga Ojca.

„Gdybyście byli mnie poznali i Ojca mego byście znali” (Jana 14:7).

„A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś” (Jana 17:3, por. Jana 14:1).

„Łaska i pokój niech się wam rozmnożą przez poznanie Boga i Pana naszego, Jezusa Chrystusa (2 Piotra 1:2).

„Gdyż miłości chcę, a nie ofiary, i poznania Boga” (Ozeasza 6:6).

Oto wola Ojca i fundament wiary – wierzyć w Jednorodzonego Syna Bożego i dzięki tej wierze stać się dziećmi Bożymi (Jana 1:10-14).

Wówczas cieszymy się cudowną więzią z Ojcem oraz Synem.

„A społeczność nasza jest z Ojcem i z Synem jego, Jezusem Chrystusem” (1 Jana 1:3).

Odnosimy zwycięstwo nad światem, grzechem, szatanem i „drugą śmiercią”.

A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (9) Jeżeli świadectwo ludzkie przyjmujemy, to tym bardziej świadectwo Boże, które jest wiarogodniejsze; a to jest świadectwo Boga, że złożył świadectwo o swoim Synu. (10) Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy w Boga (Bogu), uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu swoim. (11) A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. (12) Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota. (13) To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny” (1 Jana 5:5,9-13).

Jeśli to osiągniesz i będziesz trwać w tym, to na 100% znajdziesz szczęście, spełnienie, ukojenie i pokój, którego nie da Tobie nikt i nic innego – mało tego będziesz najszczęśliwszym wśród żyjących ludzi – nic nie dorówna temu szczęściu…

Co prawda już dziś jesteśmy nazwani dziećmi Bożymi i już dziś cieszymy się duchowym błogosławieństwem, wynikającym ze społeczności z Ojcem i Synem, lecz w całej pełni okażemy się dziećmi Najwyższego i zaczniemy korzystać w pełni z dobrodziejstw przemienionego, uwielbionego ciała i namacalnej obecności samego Boga i Jego Syna, jak i naszej prawdziwej niebiańskiej rodziny – dopiero w momencie powrotu Pana i zmartwychwstania/przemienienia – jeśli tylko wytrwamy w tej wierze i w posłuszeństwie Synowi, jako Panu do KOŃCA! (Mateusza 24:13).

* P.s.

Pomocniczo chciałbym jeszcze wyjaśnić, że kiedy Jehoszua mówił o tym, iż każdy jeden człowiek, aby wejść do Królestwa Bożego musi narodzić się z wody i ducha(Jana 3:5) – nie miał na myśli literalnej wody!

Woda w tym przypadku (Jana 3:5) nie oznacza literalnej wody, lecz jest to symbol Słowa Bożego.

„Nakłońcie uszy, niebiosa, a ja mówić będę, I niech słucha ziemia słów ust moich! (2) Niech kropi jak deszcz nauka moja, Niech ścieka jak rosa mowa moja, Jak drobny deszcz na świeżą ruń, Jak ulewa na trawę”(5 Mojżesza 32:1-2).

A konkretnie symbol słów Syna Bożego, danych w imieniu Ojca, dzięki którym nabieramy wiary.

„Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe (Rzymian 10:17).

I mamy możliwości dostąpienia łaski – narodzenia się z Góry:

„Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą?” (Galatów 3:2).

To właśnie powoduje zesłanie ducha Bożego:

W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym (Efezjan 1:13).

„Gdy zechciał, zrodził nas przez Słowo prawdy, abyśmy byli niejako pierwszym zarodkiem jego stworzeń” (Jakuba 1:18).

„A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze” (Galacjan 4:6).

Woda zatem stanowi symbol nauki, przykazań, słów Chrystusa, które nam przekazał „aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo (Efezjan 5:26).

Czyli przez wiarę w Syna i Jego słowa oraz zesłanie ducha Bożego „Bóg wybrał was od początku ku zbawieniu przez Ducha, który uświęca, i przez wiarę w prawdę(2 Tesaloniczan 2:13), wstępujemy w Nowe Przymierze przypieczętowane krwią Chrystusa „Ten kielich, to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was wylewa” (Łukasza 22:20), co następnie przekłada się na nasze codzienne myśli i czyny (proces uświęcenia – Hebrajczyków 12:14), postępujemy według ducha, przez co wiara staje się doskonała – żywa i potwierdzona (Galacjan 5:6; Jakuba 2:14, 17, 22).

Pozdrawiam serdecznie umiłowanych Braci i Siostry i wszystkich tych, których nie poznałem, a którzy wytrwale pełnią „Wolę Ojca”!

Paweł